Na początku lipca Magda opublikowała na swoim blogu tutorial na naszyjnik zwany sitowiem. Piękne jej mgiełki wychodzą z miksów koralikowych :) Chciałam i ja taką mgiełkę wydziergać ale nie od razu dałam radę. Najpierw były inne zobowiązania i czas nie pozwalał, a kiedy wreszcie namieszałam swojego miksu i wydziergałam z niego całkiem spory zapasik na sitowie okazało się... , że jest go za mało :(
No cóż, trzeba było sytuację ratować, więc zamiast sitowia-naszyjnika jest sitowiasta bransoleta.
I szczerze mówiąc jestem z niej zadowolona :)
A oto i ona :
Wykonana z mieszanki koralików Preciosa 11o w kolorach zielonym, czerwonym, białym i rudo- złotym. Kilka czarnych też tam wpadło..
Mnie osobiście najbardziej podoba się noszona w dość mocno skręconej formie ale fajnie też wygląda jak jest lekko "rozluźniona".
Wykonanie takiej bransolety jest czasochłonne i koralikożerne... ale ja myślę już jaka będzie następna :)
Chociaż... może to jednak będzie naszyjnik, zobaczymy.




