Są kolory, które wyjątkowo często pojawiają się w moich pracach. Chyba każda z nas ma ten swój ulubiony ... dla mnie to m.in. hematyt. Uwielbiam go zarówno w czystej postaci jak tu lub jako "okrasa" tak jak np. tu . Dziś hematyt lekko rozjaśniony i w formie wisiora - trójkąta, które ostatnio przypadły mi do gustu. Wzór to moja improwizacja podczas szycia.
Sznur i chwost naszyjnika wykonany z hematytowych 15ek toho, a sam trójkąt oczywiście z TT Metallic Hematite oraz Navajo White. Wszystkie metalowe wykończenia to stal chirurgiczna.
Tak jak obiecałam w poprzednim poście dziś też było o trójkącie ale następnym razem już nieco z innej beczki ...
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam już na kolejny wpis :))



