Wakacje, piękna pogoda i błogie lenistwo.. Co prawda nie do końca pokrywa się to z rzeczywistością bo urlopu nie mam i raczej się na niego w te wakacje nie zanosi ale i tak dopadło mnie lenistwo ... no przynajmniej w koralikowaniu ;) Nie znaczy to, że całkiem odłożyłam koraliki na bok, nie, nie ... ale raczej mało twórcza jestem i jednym słowem poszłam na łatwiznę, a oto i efekty :
Bransoletka wykonana ściegiem jodełkowym, a koraliki to Preciosa Rocaille Metallic Hematite 8o i Toho Round Permanent Finish-Matte Galv. 11o. Wykończenie magnetyczne w kolorze srebra.
Ten szczyt lenistwa zaowocował jeszcze sznurami tureckimi, których kilka udało mi się wydziergać, więc nimi też przy okazji się pochwalę :)
Bursztynowa widziała już światło dzienne na
fp, a wykonana jest z
Magatama 3mm Trans Rainbow Topaz i 11ki TR Metallic Bronze i Metallic Iris Brown
Energetyczna czerwień, która do działania pobudza i myślałam, że może i mnie pobudzi :)
Bransoletki już nie mam, a kolorów nie spisałam, więc niestety nie do końca pamiętam co tam było... na pewno pepper red i ruby i coś tam jeszcze.. ale co?
Komplet naszyjnik i bransoleta w kolorach kobaltu i nebuli oczywiście Toho Round 11o
Zdjęcia sznurów tureckich wykonane telefonem, więc z tą jakością tak sobie mi to wyszło.
Miłego urlopowania życzę wszystkim tym co mają to szczęście na urlopach przebywać :)