Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zawieszka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 października 2015

Trójkąty, trójkąty..

Trójkąty na dobre się u mnie rozpanoszyły :)
Pomysł na dzisiejszy naszyjnik z zawieszką w kształcie trójkąta pojawił się po obejrzeniu tego tutoriala Doroty. Nie miałam akurat koralików Beadstud, wykorzystuję więc mniejsze 6 mm Tile. Redukuję też liczbę koralików na bokach trójkąta. Trójkąt jest dwustronny - identyczny z obu stron.

Zawieszka powstała z koralików TT 12o Metallic Moss, TT 12o Galv Carnival oraz Tile 6mm. Sznur wykonałam z TR 15o Metallic Moss i Gold Lustered Transparent Pink, a wykończony jest plecionymi końcówkami i karabińczykiem ze stali chirurgicznej. 

Wys zawieszki wraz z krawatką ok 5,5 cm, dł sznura ok 45cm







Przy okazji trójkątnej zawieszki zachciało mi się trochę pokombinować, a poniżej efekty tego kombinowania. Zawieszka wykonana jest z 15ek, kolory jak w sznurze naszyjnika. Na zdjęciu jest płaska ale jak się ją odpowiednio uformuje może też pełnić rolę zawieszki w 3D :)
Wys razem z krawatką ok 6 cm.



Naszyjnik z trójkątem ma już swoją właścicielkę..


..a kwadratowa zawieszka wciąż wolna ;) Może dorobię jej koralikowy sznur ?

A do trójkątów wrócę jeszcze w kolejnym poście. 

Pozdrowienia dla Wszystkich odwiedzających :)






niedziela, 11 października 2015

Sapphire

Dobrze, że miałam tylko dwa szafirowe kryształki bo obawiam się, że wersji tych zawieszek mogłoby powstać więcej ;) Baaardzo mi się spodobały.

18 mm szafirowe kryształki zamknęłam w kwadratowych wdziankach z koralików Toho TT Denim Blue i TT Met Nebula. Zawieszki niewiele różnią się między sobą.
Do kompletu dołączyła bransoleta na bazie ze stali chirurgicznej ( wreszcie !)

Subtelny, ale dość "mroźny" i delikatny komplecik..












wtorek, 21 stycznia 2014

Lśnienie

Jakieś dwa posty wcześniej wspominałam, że będzie lariat..
No i jest... bez zawieszek ma 120 cm długości, z zawieszkami szczerze mówiąc nie sprawdzałam - zapomniałam. Lariat sam w sobie to taki niegłupi rodzaj biżuterii. Ile ludzkich pomysłów, tyle sposobów noszenia i wiązania tego cuda :)

Tutaj standardowo z przesuwaną krawatką, wykończony zawieszkami z kamyków..




 w towarzystwie bransoletki..



Tu wyraźnie widać plecioną krawatkę, którą można dowolnie przesuwać góra-dół.


Mimo, ze pięknie lśni wydawał mi się trochę skromny, więc go lekko urozmaiciłam .. :) Zdjęłam zawieszki i dodając bigle zrobiłam z nich kolczyki. W miejsce zawieszek założyłam karabińczyk, więc teraz lariat można opleść podwójnie wokół szyi i zapiąć. Jest też inna zawieszka ale jak patrzę teraz na zdjęcia to chyba zbyt delikatna... To jednak można zmienić w każdej chwili.


Z lariatem, bransoletką i kolczykami można kombinować na różne sposoby... może być też tak :)



Ja jestem zadowolona, a Wam się podoba ??


wtorek, 7 stycznia 2014

Zawieszkowo - trójkątowo...

Smutne bransoletki były, więc im towarzystwo "dorobiłam". Dwie zawieszki  - obie mają coś wspólnego z trójkątami :) Jakość zdjęć wyjątkowo kiepska, ale przy tej pogodzie inaczej się nie da ... albo raczej ja inaczej nie potrafię :((

Pierwsza, kobaltowo-złota, malutka, jakieś 15x15 mm. Została zrobiona z czterech malutkich trójkącików zszytych na koniec razem do kupy. W podstawie też jest trójkąt..



 

...wypełniona w środku, żeby ładnie trzymała fason :)


 Druga, bardzo delikatna żółć żonkila i czerń.. trochę większa, bo całe 35x35 mm

 


i razem z panią bransoletką w pełnej krasie :)


fajnie się je robiło.. na pewno do nich wrócę  i na pewno będę też jeszcze inne figurki wydziwiać :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...